Dzień Zielarza i Matki Boskiej Zielnej - dlaczego święto ziół obchodzimy 15 sierpnia?


Przez Mikołaj Ołdakowski
5 min czytania

Dzień Zielarza i Matki Boskiej Zielnej - dlaczego święto ziół obchodzimy 15 sierpnia?

15 sierpnia to data wyjątkowo mocno związana w Polsce z ziołami, kwiatami i plonami ziemi. Tego dnia obchodzona jest uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w polskiej tradycji ludowej nazywana świętem Matki Boskiej Zielnej. Od lat 90. XX wieku z tą samą datą związany jest również Dzień Zielarza. Połączenie tych dwóch świąt nie jest przypadkowe. Zioła od wieków zajmowały szczególne miejsce w życiu mieszkańców polskich wsi, były zbierane, suszone i przechowywane, wykorzystywane w gospodarstwie oraz w tradycyjnym lecznictwie. Z czasem wiedza przekazywana z pokolenia na pokolenie zaczęła spotykać się z rozwojem botaniki, farmakognozji i współczesnej fitoterapii.

Kim jest zielarz? Skąd wzięło się jego święto? I dlaczego przypada ono dokładnie w dniu Matki Boskiej Zielnej?

Kim jest zielarz? Kiedyś słowo „zielarz” mogło kojarzyć się przede wszystkim z osobą przemierzającą łąki i lasy w poszukiwaniu roślin. W rzeczywistości zielarstwo obejmuje znacznie szerszy zakres wiedzy i umiejętności. W oficjalnej polskiej klasyfikacji zawodów znajdziemy dziś zawód zielarz-fitoterapeuta. Osoba wykonująca ten zawód zajmuje się między innymi pozyskiwaniem i przechowywaniem ziół i roślin leczniczych, oceną jakości surowców oraz produktów zielarskich, nadzorowaniem procesu suszenia, a także popularyzowaniem wiedzy o roślinach. W swojej pracy wykorzystuje między innymi wiedzę z zakresu botaniki i farmakognozji. Zielarstwo jest więc czymś więcej niż samym zbieraniem ziół. To również umiejętność ich prawidłowego rozpoznawania, określania właściwego momentu zbioru, suszenia, przechowywania i przetwarzania. Co ciekawe, wiele spośród tych czynności wykonywano również przed setkami lat. Zmieniła się natomiast wiedza, którą dziś możemy wykorzystywać. Dawne doświadczenia i obserwacje uzupełniają obecnie badania naukowe, analizy składu roślin oraz wiedza dotycząca substancji biologicznie czynnych.

Dlaczego 15 sierpnia jest tak mocno związany z ziołami? Aby znaleźć odpowiedź, trzeba cofnąć się dużo dalej niż do historii samego Dnia Zielarza. 15 sierpnia Kościół katolicki obchodzi Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny. W Polsce uroczystość ta otrzymała bardzo charakterystyczną ludową nazwę Matki Boskiej Zielnej. Jednym z najważniejszych związanych z nią zwyczajów stało się bowiem przynoszenie do kościołów bukietów wykonanych z ziół, kwiatów, zbóż, warzyw i owoców. Termin był wyjątkowo odpowiedni. Połowa sierpnia przypada na czas, kiedy pola, łąki, ogrody i sady obfitują w rośliny, a prace żniwne zbliżają się do końca. Święcenie roślin było więc również formą podziękowania za plony i podkreślało zależność życia człowieka od przyrody. Stąd właśnie związek 15 sierpnia ze światem ziół był obecny w kulturze ludowej na długo przed pojawieniem się współczesnego Dnia Zielarza.

Dlaczego „Matka Boska Zielna”? Z nazwą święta wiąże się również stara legenda. Według jednego z przekazów, gdy apostołowie otworzyli grób Maryi, nie znaleźli w nim jej ciała, lecz kwiaty i zioła. Motyw ten występuje w późniejszych tradycjach i opowieściach związanych z Wniebowzięciem i stał się jednym z ludowych wyjaśnień zwyczaju święcenia roślin 15 sierpnia. Warto jednak podkreślić, że jest to legenda i element tradycji, a nie wydarzenie opisane w Biblii. Z czasem w polskiej kulturze ludowej Matka Boska Zielna została silnie związana z ziemią, roślinnością i plonami. Święcono więc właściwie wszystko to, co w tym okresie kwitło lub dojrzewało. Dobrze oddaje to dawne powiedzenie: „Każdy kwiatek woła: weź mnie do kościoła”.

Co znajdowało się w bukiecie na Matki Boskiej Zielnej? 

Nie istniała jedna obowiązująca receptura takiego bukietu. Jego skład był uzależniony od regionu, lokalnej roślinności, przydomowych upraw, a czasami różnił się nawet pomiędzy sąsiednimi gospodarstwami. W materiałach etnograficznych pojawiają się między innymi mięta, macierzanka, rumianek, dziurawiec, krwawnik, piołun, bylica, wrotycz czy kopytnik. Towarzyszyły im kwiaty polne i ogrodowe, a także kłosy pszenicy, żyta, jęczmienia i owsa. Dodawano również len, makówki, marchew, jabłka, gruszki czy gałązki leszczyny z orzechami. Wiązanki również nie wszędzie nazywano tak samo. W zależności od części Polski można było spotkać określenia takie jak ziele, równianka, ograbka, rózga, kępka, ruchla czy prozanka. Bukiet stawał się więc swego rodzaju obrazem lokalnej przyrody, znajdowało się w nim to, co rosło wokół człowieka i było dla niego ważne. 

Co robiono z poświęconymi ziołami?

Dla naszych przodków taki bukiet nie kończył swojej roli wraz z powrotem z kościoła. Wiązanki suszono i przechowywano w domach, stodołach czy oborach, często przez wiele miesięcy. W tradycji ludowej poświęconym roślinom przypisywano szczególne znaczenie. Wykorzystywano je w dawnym lecznictwie ludzi i zwierząt, okadzano nimi pomieszczenia, umieszczano w gospodarstwach oraz na polach. Wierzono, że mogą chronić domowników, zwierzęta i uprawy przed chorobami, szkodnikami, burzą czy innymi nieszczęściami. Niektóre z tych praktyk były połączeniem rzeczywistej wiedzy o roślinach z wierzeniami charakterystycznymi dla dawnej kultury ludowej. To ważne rozróżnienie. Dzisiaj właściwości i bezpieczeństwo stosowania surowców zielarskich oceniamy na podstawie współczesnej wiedzy, a dawne sposoby wykorzystania roślin warto traktować przede wszystkim jako element naszej historii i dziedzictwa.

A skąd w takim razie wziął się Dzień Zielarza?

Tutaj historia jest znacznie młodsza. Choć tradycja Matki Boskiej Zielnej i święcenia ziół ma znacznie starsze korzenie, Dzień Zielarza obchodzony 15 sierpnia w obecnej formie nie jest staropolskim świętem zawodowym. Bardzo konkretne informacje na temat jego początków znajdujemy w branżowym czasopiśmie naukowym „Postępy Fitoterapii”. Dr n. farm. Jerzy Jambor opisuje, że w 1995 roku w Klęce w Wielkopolsce zorganizowano 15 sierpnia „Rumiankowe Święto”. Właśnie wtedy postanowiono połączyć istniejącą tradycję Matki Boskiej Zielnej ze świętem ludzi zajmujących się zielarstwem i uznać ten dzień za święto zielarzy oraz sympatyków ziół. W kolejnych latach w Klęce i jej okolicach 15 sierpnia odbywały się obchody Dnia Zielarza. Nieprzypadkowo wydarzyło się to właśnie w Wielkopolsce. Klęka od lat jest związana z polską branżą zielarską, a w organizacji późniejszych obchodów uczestniczyły działające tam przedsiębiorstwa oraz przedstawiciele środowiska fitoterapeutycznego. Możemy więc powiedzieć, że Dzień Zielarza jest współczesnym świętem, które zostało osadzone w znacznie starszej polskiej tradycji związanej z 15 sierpnia.

Matka Boska Zielna i Dzień Zielarza - co łączy oba święta?

Łączy je oczywiście przede wszystkim zioło. Matka Boska Zielna reprezentuje wielowiekową warstwę naszej kultury - świat, w którym rytm życia człowieka wyznaczały pory roku, żniwa, kwitnienie i dojrzewanie roślin. Wiedza o tym, gdzie rosną poszczególne gatunki, kiedy należy je zebrać i jak je później wykorzystać, była ważną częścią codzienności. Dzień Zielarza nawiązuje natomiast do ludzi, którzy wiedzę o roślinach rozwijają, wykorzystują i przekazują dalej. To właśnie dlatego 15 sierpnia tak dobrze połączył obie tradycje. Dawny zwyczaj święcenia bukietów przypomina o znaczeniu ziół w kulturze naszych przodków, a Dzień Zielarza zwraca uwagę na osoby, które zajmują się nimi współcześnie. Zmieniły się narzędzia i zakres naszej wiedzy, ale sama fascynacja roślinami pozostała.

Zielarstwo - tradycja, która nadal żyje Historia Matki Boskiej Zielnej pokazuje coś jeszcze - jak blisko człowieka przez wieki znajdowały się rośliny.

Mięta, rumianek, dziurawiec, macierzanka, krwawnik czy piołun nie były kiedyś anonimowymi surowcami zamkniętymi w opakowaniu. Rosły na pobliskich łąkach, miedzach i w ogrodach. Ludzie wiedzieli, gdzie można je znaleźć, kiedy kwitną i jak wyglądają. Część wiedzy była wynikiem obserwacji kolejnych pokoleń, część mieszała się z lokalnymi wierzeniami i obrzędami. Dzisiaj możemy spojrzeć na rośliny z zupełnie innej perspektywy, korzystając z botaniki, farmakognozji, analizy substancji czynnych oraz badań naukowych. Nie oznacza to jednak, że dawną tradycję powinniśmy zapomnieć. Przeciwnie, pozwala ona zrozumieć, jak ważne miejsce zajmowały zioła w polskiej kulturze i jak długa historia stoi za współczesnym zielarstwem. Dlatego 15 sierpnia jest dobrym momentem, aby przypomnieć nie tylko o samych roślinach, ale również o ludziach, którzy przez pokolenia je poznawali, zbierali, suszyli, przetwarzali i przekazywali wiedzę o nich dalej. Z okazji Dnia Zielarza życzymy więc wszystkim zielarzom, plantatorom, zbieraczom, specjalistom zajmującym się roślinami i po prostu wszystkim miłośnikom ziół, aby ta wiedza i ciekawość natury rozwijały się przez kolejne pokolenia.


Zostaw komentarz

Pamiętaj, że komentarze muszą zostać zatwierdzone przed ich opublikowaniem.